- Cóż kiedy nie umiem
programy lojalnościowe |depilacji laserowej Warszawa |sopot konferencje

„— Cóż, kiedy nie umiem pisać...
— Ale ja umiem, jestem kancelistą..
— Kancelistą — zapyta! Billot.
— Tak. Nazywam sic; Stanisław Maillard, jestem kancelistą w Chatelet.
Maillard wyciągnął z kieszeni długi kałamarz, zrobiony z rogu, pióra gęsie i papier.
Był to mniej więcej czterdziestopięcioletni mężczyzna, wysoki, chudy, o poważnym wyglądzie, ubrany w czarny strój, jak przystało na "człowieka o tak godnym zajęciu.
— Ależ ten całkiem przypomina karawaniarza! — burknął pod nosem Pitou.
— Powiedzieliście, obywatelu — mówił Maillard spokojnym tonem — że jacyś ludzie przybyli z Paryża i skradli wam szkatułkę powierzoną przez doktora Gilberta, czy tak
— Tak.
— W takim razie jest to jawne przestępstwo.
— Byli to policjanci z Paryża.
— Bezczelna kradzież! — stwierdził półgłosem Maillard, po czym podając Pitou zapisaną kartkę papieru, dodał
— Masz tu, młodzieńcze, to, co ci jest potrzebne, a jeżeli on lubty — rzekł pokazując na Billota — zostaniecie zabici, to miejmy nadzieję, że przynajmniej ja pozostanę przy życiu.
— 1 co pan zrobi, jeżeli zostanę zabity — zapytał Pitou.
— Zrobię to, co ty miałbyś do zrobienia.
— Dziękuję! — odparł Billot, ściskając rękę kancelisty. Maillard mocno uścisnął rękę Billota.“(7)



Materace Tempur |hurtownia kosmetyczna |strona www